Życie

Życie w czasie zarazy

22 marca 2020

Pandemia. Jak przeżyć i nie rozwalić sobie głowy o ścianę. 

Nie ma co ukrywać, mamy przewalone ekonomicznie, towarzysko i co najgorsze zdrowotnie.
Akcja #siedźnadupie czy dla bardziej elokwentnych #siedźwdomu wychodzi nam różnie. Jedni starają się ograniczać kontakty i zachowują się rozsądnie, a do pracy przemykają niczym Szpieg z Krainy Deszczowców, a inni zachowują się jakby owsiki w tyłku mieli i nagle mają wielką potrzebę latać po mieście i parskać na innych. Niestety im więcej oszołomów twierdzących, że to „zwykła grypa” więc jako nieśmiertelni mogą wszystko, tym dłużej reszta będzie siedzieć na dupach w domu.

Ja mam ten komfort, że spakowałam niezbędne rzeczy i dupsko zawiozłam na wieś do Mamy. Dom, wielki ogród i spokój. Nie mam też męża, który by mi działał na nerwy, więc nie musze pisać cichaczem po nocach pozwu rozwodowego i przypominać sobie wszystkich jego grzechów z całej dekady. No i nie ukrywam, że współczuję każdemu, kto praktykuje izolacje lub kwarantanne w bloku z dzieckiem. Kocham córkę, ale siedzenie ze zdrowym dzieckiem pełnym energii w czterech ścianach jest koszmarem. Siedzisz w mieszkaniu z dzieckiem? Jesteś moim superbohaterem!!! Ja bym sobie wyłyżeczkowała mózg i wsadziła do wiadra z lodem.

Co robić w czasie zarazy?
– możesz posprzątać
– ogarnąć szafę
– zrobić domowe SPA
– zadzwonić do bliskich
– medytować
– ćwiczyć
– czytać
– oglądać filmy/seriale
– robić to na co nie masz normalnie czasu/sił
– spać

Wolny czas (jak masz dziecko, to wtedy gdy ono padnie spać, a Ty jeszcze nie padniesz na pysk) warto poświęcić na pasje, hobby, rozwój osobisty czy po prostu porozciągać stare kości. Możesz zacząć uczyć się jakiegoś języka obcego, podnieść kwalifikacje do pracy (o ile będziesz ją mieć po wirusowym kryzysie), albo się przekwalifikować (np. na rolnika, albo hodowce żeby mieć co jeść za 3 miesiące). Gotuj, czytaj i oddychaj. Wynudź się za wszystkie czasy, bo normalnie nie ma kiedy.
Ja oczywiście wybrałam „ambitną” formę rozrywki i zagłębiam się w Netflix i HBO. Postawiłam na azjatyckie kino i chłonę jeden film/serial po drugim. Relaksują mnie bardziej niż amerykańskie czy europejskie, a resetu potrzebuję. 

Warto też poukładać sobie życie i ja właśnie skupiłam się na tym. Mam tak zagmatwane życie osobiste, że reset na wsi podczas koronaizolacji będzie mi służył.

Planuje skupić się też na moim małym dzikusie. Przeglądam portale edukacyjne dla dzieci i robię listę kreatywnych zabaw edukacyjnych (Panie z przedszkola też różne zadania podsyłają), bo zabawek nie wzięłam.

 

Ciekawi mnie co Wy robicie, podczas siedzenia w domach, zwłaszcza Ci z dziećmi. Jakie macie plany na czas izolacji – może mnie czymś zainspirujecie, albo będę Wam zazdrościła i ruszę tyłek w jakimś bardziej ambitnym kierunku niż tablet z Netflixem.

komentarzy

You Might Also Like