Lifestyle

„Zawsze była narcyzem”

18 stycznia 2014

 

Tak, to zdanie w 100% opisuje mnie i wypowiedziała je dzisiaj moja starsza Siostra podczas rodzinnego spotkania. Strzeliłam uśmiech nr 6, a następnie strzeliłam kilka fotek samoróbek. Narcyzm często jest mylony z akceptacją siebie. Ja siebie akceptuję. Wiem jakie mam zalety, ale i wiem jakie mam wady, dość często sama się z nich śmieje. Nie obraziłabym się za większe piersi, no i trochę okrąglejsze kształty, mniejszy nos, bardziej wydatne usta, zęby jak gwiazda Hollywood itd. itp… WIERZCIE MI, sporo bym w sobie zmieniła, ale nie za bardzo się da, więc cieszę się, że mam dwie ręce, dwie nogi, twarz bez większych defektów i tyłek, który się za mną nie wlecze po chodniku. Jedni przejdą obok mnie obojętnie, inni się zachwycą, a jeszcze ktoś pewnie uzna mnie za brzydulę. Takie życie, więc po co siedzieć przed lustrem ciskając w myślach słowa krytyki w swe odbicie, skoro można się zaakceptować. Nie mam kompleksów, ale nie jestem idealna ponieważ mam defekty dzięki którym jestem wyjątkowa i niepowtarzalna ;] Według starego powiedzenia „każda zmora znajdzie swojego amatora/potwora”nie powinno być w życiu nikomu źle, więc nie ma co nad sobą płakać. 

 

*z dedykacją dla moich Bliskich*

komentarzy

You Might Also Like

1 Comment

  • W deszczowy dzień 19 stycznia 2014 at 12:22

    ;)))))

  • Leave a Reply