Lifestyle

Wielka Warszawska – Tor Służewiec i koniuchy.

28 września 2015

Mini relacja po wyścigach konnych, zobacz jak było i czy warto iść oraz co ewentualnie ubrać.

Mieszkam niedaleko Toru Służewiec, ale ciężko mi było przez całe lato ruszyć leniwy tyłek na wyścigi koniuchów. Tym razem jednak nie odpuściliśmy i po późnym śniadaniu poszliśmy na kilka gonitw. Wejście nie było takie proste jak nam się wydawało – tłum ludzi, trylion samochodów i kolejka na kilometr do kasy. Na szczęście mam sprytnego Chłopaka i jak ja stałam w kolejce tracąc pomału nadzieję, że uda mi się wejść, to on wyczarował bilety. Najpierw pooglądaliśmy sobie konie, sprawdziliśmy czy mają wszystkie nogi, uszy, kopyta i oczy. Można sobie wybrać faworyta i postawić na niego.

konie warszawa

Dość ciężko za pierwszym razem postawić na konia, który wygra. My wybieraliśmy po nazwach i niestety nasza „Zielona Herbatka” doczłapał ostatni :) Jednak są ludzie, którzy tym żyją i zapewne można sporo wygrać na koniuchach (a sporo można i przegrać).

Panowie poniżej wyglądają na takich, którzy mają sporą wprawę w obstawianiu ;)zaklady-wielka-warszawska

Gonitwy są emocjonujące, ponieważ konie wygrywają wyścig o szyje, łeb czy NOS :) I gdyby nie kamera oraz telebim, to przez ten pęd i kotłujące się kończyny oraz głowy nie było by widać KTO wygrał ;)

wielka-gonitwawielka-warszawska-2015Zrzut ekranu 2015-09-28 o 17.48.21

Co założyć na wyścigi konne? Obowiązuje głównie smart casual. Jednak można było zobaczyć ludzi przeróżnie ubranych – jak wszędzie. Spodziewałam się więcej blansu i lansu :( ale może panie postawiły na ciepłe stylizacje przez pogodę (zimny wiatr). Jednak podczas Wielkiej Warszawskiej jest konkurs na najlepszą stylizację z epoki międzywojnia i sporo osób wyglądało PIĘKNIE! Za rok przebieram się!
wielka warszawska stroj

Miałam problem z ubiorem, ponieważ to moje pierwsze w życiu wyścigi konne, ale pogoda była niepewna, więc wskoczyłam w trampki na koturnie (Converse), jeansy (Pepe Jeans), ciepła bluzę (American Eagle-dział męski) i wzięłam puchowy bezrękawnik (joop) do którego kieszeni wepchałam chusteczki i telefon (nie wzięłam torebki, tylko aparat fotograficzny). Wyszło wygodnie :)wielka-warszawska-disa

Konie nie są jedyną atrakcją wyścigów. Można było pooglądać również retro samochody… może za rok mój Suchar się załapie ;) .  wielka-warszawska-samochody

Uwagę przyciągały również pokazy kawalerii.
ulani-warszawa-sluzewtor-sluzew-konie

Niestety podczas pokazu był wypadek, który wyglądał naprawdę poważnie. Robiłam zdjęcia koniom i nagle jeden się potknął i przeturlał się po Pani, która na nim jechała. Wszyscy się wystraszyli, ponieważ wyglądało to bardzo źle. Na szczęście skończyło się głównie na strachu, a Pani z rozciętym łukiem brwiowym wstała o własnych siłach. Po opatrzeniu Pani ponownie dosiadła koniucha i jeździła. Podziwiam ją za to, ponieważ na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć, że Pani NIE MA – jest pod koniem, dopiero zdjęcie niżej wystaje, gdy leży, a koń wstaje (był równie wystraszony jak my).

wielka-warszawska-wypadek-kon wielka-warszawska-wypadek-1tor-sluzew-gonitwa

VIPowskie klimaty były urocze. Muzyka na żywo, stoliki i ludzie ubrani jak na mini galę :)

IMG_6432

Teren jest olbrzymi, a mimo to można było zobaczyć, że ludzi było bardzo dużo. Zwłaszcza dało się to odczuć w kolejkach po picie, jedzenie czy do toalet :)

tor-sluzew-ludzie   ludzie-wielka-warszawska

W tym sezonie jest jeszcze kilka gonitw i o ile nie będzie padało, to na pewno się wybierzemy pokibicować. Ceny biletów są bardzo rozsądne, więc można iść cała rodziną. Na wyścig Wielka Warszawska – 12 zł, a w pozostałe dni „aż” 5 zł. Zatem może to być świetny sposób na spędzanie weekendowego popołudnia i poznanie ciekawych ludzi.

komentarzy

You Might Also Like