Lifestyle

Tanie wakacje zimą.

25 listopada 2014

Dzień dobry! Spadł pierwszy śnieg, więc jest idealny dzień na powspominanie wakacji, które niedawno miałam.

Nie pamiętam kiedy ostatnio byłam na prawdziwych wakacjach, na których się płaszczy tyłek na plaży i nie martwi o jutro, ale było to BARDZO dawno temu. Dlatego jak tylko mój Partner powiedział: jedziemy na wakacje, mam tanie bilety na Gran Canarie, to nie zastanawiając się w ogóle powiedziałam OK (byłam tak zmęczona, że nawet wizja zwolnienie z pracy była mi obojętna). Z pracy nie zwolnili, urlop dali, więc wracając z weekendu u Mamy wpadłam do domu i spakowałam się do kabinowej walizki (wiecie… żeby nie dopłacać za bagaż). Kolejnym krokiem było znalezienie taniego noclegu. Tak, taniego! Wakacje miały być po kosztach :) Z pomocą przyszła mi koleżanka i podesłała stronkę https://www.airbnb.pl. Tam możecie znaleźć ludzi, którzy wynajmują pokoje u siebie w domach/mieszkaniach. Plusy są duże, ponieważ jest nie tylko tanio, ale od razu się integrujecie i poznajecie miejsce nie jak turysta, ale „lokalus” :D My mieszkaliśmy w mieszkaniu u młodej pary, która zabrała nas do restauracji wyżłobionej w górze(skale) w centrum wyspy oraz na koncert lokalnego artysty, który grywał również w NY. Sami byśmy pewnie tego nie znaleźli. W ich mieszkaniu mieliśmy do dyspozycji uroczy pokój oraz łazienkę tylko dla nas. Spacerując po wyspie znaleźliśmy kilka hosteli/hoteli, w których ceny za 2 osobowy pokój z łazienką zaczynają się od … 700 zł za tydzień ! Zatem dla 2 osób przelot + nocleg wychodzi około (w zależności od czasu) 1500 zł. Na miejscu jest zaskakująco tanio. Śniadanie z widokiem na ocean 5,6 euro i tu was zaskoczę, bo za dwie osoby (kawa z mlekiem i kanapki)! Za dwudaniowy obiad z oferty lunch’owej płaciliśmy 5 euro od osoby. Znaleźliśmy kubański lokal, gdzie serwowali świetne ryby, a porcje były tak duże, że ja po zupie wymiękałam (w rosole były nawet skrzydełka do obgryzania). Taksówki (euro: 1,70 na start, a 0,60 za km) są w podobnych cenach jak w Warszawie, bilety na autobus 1,4 euro, a autobus z lotniska do centrum 2,95 euro. Woda mineralna w butelkach 1,5 litrowych 0,42 euro. Piwo chyba 1 euro i można pić na plaży :) Wino 1,5-6 euro. Marlboro 1,9 euro (nie wiem ile w PL). Kawa jest rozkosznie tania, często za 1 euro można mieć kawę + ciastko. UBRANIA… Buty mają obrzydliwe, ale np. Benetton, to sklep przecena i męskie t-shirty były po 3-5 euro. Damskie topy widziałam za 1,5 euro. Mało co sobie kupiłam ponieważ nic mnie nie powaliło, a nie chciałam napychać szafy kolejnymi „przydasiami”. Kupiłam sobie na zimę nauszniki za 2 euro. W innych odzieżowych sklepach ceny są znacznie rozsądniejsze niż u nas. W ogóle, to tam jest taniej niż w Warszawie … mogłabym tam mieszkać. Uliczna moda jest różnorodna, ale królują szorty pod każdą postacią, do wszystkiego oraz na każdą okazję. Po 2 dniach człowiek się przyzwyczaja, że na deptaku widzi kobiety w bikini i japonkach, które spacerują obok kobiet w botkach/kozakach i kurtach :) 

Zatem szukajcie okazji, ponieważ na tej rajskiej wyspie już za 10 euro dziennie można przeżyć, ale dla mnie by to była szkoła przetrwania, którą kiedyś mam zamiar przeżyć, ponieważ wrócę tam na pewno :) ACH, najważniejsza rzecz: MOŻNA OPALAĆ SIĘ TOPLES !!! ;)

Jeśli nie chce Wam się szukać okazji, to możecie zaglądać na http://www.clmkielce.pl, mają sporo fajnych ofert.

 

komentarzy

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply