Lifestyle

Sezon na pikniki się zaczął!

8 maja 2016

Najlepsza forma relaksu na łonie natury z Przyjaciółmi, Rodziną i Randką :)

Tak wiem, wiem… niektórzy z Was piknikowali nawet w zimie, ale ja jestem zbyt delikatna na takie ekstremalne zabawy :) Dla mnie sezon pikników zaczyna się wtedy, gdy mogę rozłożyć koc na trawie i nie jest mi zimno w tyłek. Najczęściej na pikniki jeżdżę nad wodę, ale w tym roku planuję zaliczyć rekordowa ilość pikników, więc będę odwiedzać częściej też pobliskie parki i skwery.

Jakiś czas temu zaszalałam z pięknymi zestawami piknikowymi. I tak oto nabyłam szklaną butelkę na wodę (a nawet dwie) w zestawie z czterema szklankami… oczywiście zestaw wykonany z ekologicznego szkła pozyskanego w 100% z recyclingu (Jamie Oliver).  I powiem Wam, że to idealny zestaw na „piknik” tuż pod domem, np. na tarasie, bo taszczenie tego szkła w dzicz jest bezsensowne. Przerzuciłam się na plastik, który może być wielorazowy – jest lekki, trwały i co najważniejsze nie stłucze się.PIKNIK naczynia

Jeśli jednak chcecie szklane butelki to w Ikea znajdziecie fajną butelkę za 5.99 zł. Również ma retro korek i jest szczelna.Piknik butlka z korkiem 5.99

Cenowo plastik wygląda lepiej o ile nie rzucicie się tak jak ja na wypasione i lansiarskie kielichy za milion monet :) ale mam też zwykłe kubki kupowane po 6 zł za 10 sztuk. Szukajcie w Empiku, Tiger’ze i w Ikea.

Zaglądajcie na działy dziecięce np. w Ikea, poniżej kubeczki (4.99 zł) i miseczki (4.99 zł). Tanie (to cena za 6 sztuk), LEKKIE i wielorazowe.

piknik naczynia plastik

Dzbanek z tworzywa polipropylenowego za 4.99 zł również upolujecie w Ikea, ale nie wiem czy jest szczelny :(dzbanek plastik piknik
Można też kryzysowo nabyć papierowe kubki/talerzyki, są tanie i wygodne, bo wywala się je po pikniku, ale ja ich nie lubię.

JEDNORAZOWE PIKNIK

Na kocu piknikowym nie oszczędzajcie! Najlepiej żeby był podbity pianką, albo czymś termo-izolującym i nieprzemakalnym, bo trawa się „poci” i tyłki są mokre :)

Kosza piknikowego nie mam. Nie ma co ukrywać, że są urocze i piękne, ale taki kosz jest dla mnie za ciężki sam w sobie, a z zawartością, to chyba już bym musiała jakoś ciągnąć za sobą :) A umówmy się… niezbyt apetycznie by wyglądało wleczenie za sobą jedzenia! Używam więc tego co mam i co jest lekkie – plastikowej torby Koziol, torebki oBag, albo z H&M mam lekką materiałową torbę termiczną (kosztowała grosze, podobne są w Ikea).

Echhh jak kiedyś poznam miłość swojego życia i będę brała ślub, to na pewno użyję całego uroku osobistego, żeby namówić moją miłość, aby zamiast męczącego wesela był uroczy piknik z jakąś stodołą w tle (no umówmy się toalety muszą być cywilizowane :D hyhyhy).

No dobrze z zastawy to tyle, niebawem zbiór przepisów na piknikowe wypady :)

komentarzy

You Might Also Like