Uroda

Letnie rozświetlenie, czyli małe i wielkie BLING-BLING

3 sierpnia 2018

Szukasz rozświetlacza na letnie dni i wieczory? Mam sprawdzone dwa i bardzo je polecam.

Lato to czas imprez, romantycznych randek i wyjść ze znajomymi. Wakacyjne wyjazdy pełne szaleństwa i tak dalej….
Jak zapewne wiecie moja makijażowa kosmetyczka jest zbyt skromna żeby ją pokazywać, no bo ile można pisać o tym samym tuszu do rzęs, różu, 2 błyszczykach i konturówce (żartuję mam trochę więcej kolorówki). Nadrobię dzisiaj wpisem brokatowym!

Znany już chyba wszystkim NUXE Huile Prodigieuse OR – multifunkcyjny suchy olejek z brokatem do twarzy, ciała i włosów. Ma w swoim składzie 6 szlachetnych olejków i zawiera 95% składników pochodzenia naturalnego.
Nie używałam go do włosów, trochę mnie takie użycie przeraża, ale warto go mieć do ciała i delikatnie musnąć nim twarz. Pięknie podkreśla opaleniznę, której ja od lat nie mam, bo się nie opalam. Drobinki są niczym pyłek i delikatnie oraz dyskretnie rozświetlają skórę. Śmiało można używać tego olejku codziennie (nawet do pracy), przez cały rok. To jest taki delikatny i elegancki błysk.
W tym olejku nie tylko błysk kusi, ale również pielęgnacja. Skład jest naprawdę poprawny.
Jeśli chodzi o aplikację go na twarz, to dajemy kilka kropel olejku do podkładu i mieszamy na dłoni, a następnie na twarz.
Minus – zapach, dla mnie zbyt inwazyjny i ostry, wręcz trochę odrzucający. Zapach jest tak dominujący, że zapach perfum nie ma szan się przebić. Pdobno jest to Uzalezniajacy, kultowy zapach o nutach kwiatu pomaranczy, magnolii i wanilii… No cóż po raz kolejny okazuje się, że zacofana jestem, bo zapach mnie męczy. Jestem jednak w stanie zacisnąć zęby, wydać ponad 100 zł za 100 ml i się w nim tarzać. Jednak cały czas szukam czegoś o dyskretniejszym zapachu.

Główne substancje aktywne pochodzenia naturalnego:
> Olejek ze slodkich migdałów
> Olejek z kamelii
> Olejek z ogórecznika
> Olejek z orzechów laskowych
> Olejek z orzechów makadamia
> Olejek arganowy
> Olejek z kamelii japonskiej Tsubaki
> Złote drobinki mineralne

Po lewej NUXE, a po prawej NEBU

Jak się zapewne domyślacie, rozświetlacz w kompakcie Nebu to zupełne przeciwieństwo olejku Nuxe. Nie chodzi tylko o konsystencje, ale głównie o wielkość drobinek. Rozświetlacz Nebu jest po prostu spektakularny.

Wchodząc do Nebu można przepaść i lepiej nie patrzeć na ceny (zwłaszcza na kwotę końcową). Mam z Nebu dwa pędzle, kilka pomadek, dwa tusze, pudry, róże i właśnie ten rozświetlacz. Uzbiera się pewnie 20 sztuk, więc jak widzicie trochę się do marki przywiązałam, ponieważ moja skóra się z nimi lubi, a jak wiadomo na twarzy nie ma co oszczędzać.
Wracając jednak do rozświetlacza to on ROZŚWIETLA i to bardzo :) Drobinki są znacznie większe niż w olejku Nuxe, ale i przeznaczenie u mnie tego rozświetlacza jest inne. Używam go tylko na wieczorne wyjścia. Jeśli lubicie być bardzo, ale to bardzo BLING-BLING to zakochacie się tym kompakcie (jest kilka wersji kolorystycznych). Cena może sprowadzić na ziemię 435 zł + trzeba mieć do niego pędzel, ale jest bardzo(!) wydajny. Uwielbiam ten rozświetlacz za to jak bardzo jest efektowny, przez co rewelacyjnie sprawdza się podczas wieczornych wyjść. Używam go tylko do ciała, ponieważ do twarzy mam ich puder rozświetlajacy i w zupełności tyle blasku mi wystarczy :)

komentarzy

You Might Also Like