Lifestyle

„Rodzina 500 plus” dla nieudaczników i patologii.

30 października 2015

Masz dzieci? Nie licz na 500 zł od państwa, bo dostaną je Ci leniwi i mniej zaradni życiowo.

PiS obiecał 500 zł na dziecko. Pomyślałam sobie SUPER, będzie na pokrycie podstawowych wydatków na dzieciaka, więc może pomyślę nawet o 2! Wizja wydawania majątku na pampersy, a później żłobek i przedszkole hamuje rodzicielskie zapędy WIELU młodych par. Wiadomo, że gdyby się dziecko trafiło, to na wszystko pieniądze by się znalazły, w imię „odbierania sobie od ust, a dawanie dziecku”. Jeśli jednak znaczny koszt by spadł na państwo, to nic tylko ROBIĆ, bo poziom życia nie spadnie i nie będzie strachu, że na kredyt mieszkaniowy zabraknie – pomyślało wielu moich znajomych. BĘDZIE NAS STAĆ!!!

500-zł-na-dziecko

Niestety jak to już u nas bywa, wspiera się nie tych zaradnych, aby rozwinęli bardziej skrzydła, tylko tych bezmyślnych. Jeśli jest para i oboje pracują, to już raczej nie mają co liczyć na ten cudowny dodatek od PiSu. Ponieważ dowiadujemy, że na pierwsze dziecko świadczenie będzie przysługiwało tylko wtedy, kiedy dochód rodziny w przeliczeniu na osobę nie przekracza 800 zł (przy dziecku niepełnosprawnym 1200 zł). Na kolejne dzieciaki niby już ma być 500 zł, ale pewnie i tu coś wymyślą.

Kto zatem dostanie te pieniądze?

  1. Ci co narobili sobie dzieciaków w imię „Bóg dał, Bóg wyżywi” – a raczej da państwo, a dokładniej Ty i ja, bo najpierw pieniądze trzeba wpłacić, aby państwo mogło je komuś wypłacić.
  2. Dostaną też rodziny z biedniejszych miejscowości, gdzie zarabia się mało, a kobiety często siedzą w domu z dzieckiem/dziećmi. Taki model rodziny w biedniejszych rejonach, mimo wielu staraniom i ciężkiej pracy jest w stanie niestety wypracować dochód mniejszy niż 800 zł na osobę.
  3. Być może wielodzietne rodziny, gdzie rodzice zarabiają średnią krajową (lub więcej), ale pewnie tu też niebawem pojawią się jakieś progi z dochodem, aby nie dostali pracujący ludzie.

WAŻNE!!!

Bardzo ważne jest, aby wielodzietnych rodzin nie nazywać patologicznymi. To cudowne, że są ludzie, którzy podejmują ryzyko i decydują się na więcej niż jedno dziecko. Ich świadoma decyzja poprzedzona kalkulacjami i rozsądnym podejściem do ilości posiadania dzieci jest godna podziwu.
Są również rodziny, gdzie „tak wyszło”, ale dzielnie walczą z przeciwnościami losu i mimo skromnego życia potrafią zapewnić dzieciom wiele.
No i na koniec są właśnie patologiczne dziecioroby, które pieniądze wydadzą niezgodnie z przeznaczeniem.

PiS stara się ogarnąć jakoś tę obietnicę i zapewnia nas, że będzie kontrolował wydawane pieniądze oraz sprawdzał na co rodziny je wydają (rozumiem, że będzie to zbieranie paragonów imiennych, a nie sztab urzędników?!?!).

Niestety na pomoc PiSu jak zwykle mogą liczyć Ci, którzy nie pracują i się rozmnażają. Mdli mnie jak czytam, albo słyszę od znajomych „stać Cię na dziecko, ludzie mają na całą rodzinę 3 tyś i mają dzieci”.  Ja nie jestem ludzie i nie będę żyła z rodziną za nędzne pieniądze w imię zaludnienia polski, a zaglądanie komuś do portfela jest niegrzeczne.

Na koniec nasuwa się pytanie: czy można traktować w uprzywilejowany sposób dzieci mniej zaradnych rodziców, a nie dawać (czyli odbierać) dzieciom ludzi średnio zamożnych i bogatych?…  bo ich rodzice postarali się inaczej, bardziej. Dla mnie to dyskryminacja. Nie trafiają do mnie tez argumenty „masz droższe torebki”, „nic Ci się nie stanie jeśli sobie czegoś odmówisz”, „inni nie mają tyle co Ty”… OCZYWIŚCIE, ŻE STANIE MI SIĘ KRZYWDA! Będzie to jawna i niesprawiedliwa dyskryminacja! Nikomu nic nie ukradłam, mój budżet domowy przekracza 800 zł, ponieważ dbam o to i jak wejdzie „Rodzina 500 plus”, a ja będę miała dziecko, to też chcę te cholerne 500 zł, bo mi się należy tak samo jak innym, którzy zdecydowali się na dziecko.

Pomysł PiS „Rodzina 500 plus”  może kosztować 22 mld zł.

komentarzy

You Might Also Like