Lifestyle

Ojej, jaka Ty chuda jesteś!

26 czerwca 2015

Przez grzeczność nie komentujemy grubych ludzi, ale o kulturze osobistej zapominamy przy chudych osobach.

Zjedz coś czasami. Czy ty w ogóle jesz? Wyglądasz jak kościotrup. Masz anoreksję? Masz bulimię? Dlaczego nic nie jesz? Jesteś jak wieszak. Kiedy ostatnio jadłaś? Ty jesz cokolwiek?

Mogłabym tak do końca dnia wypisywać, a i tak byłaby to malutka część tego co słyszę.

Jestem szczupła, mam 174 cm wzrostu, a jak wbije się w szpilki 11 cm, to rzucam się w oczy. I pewnie dlatego takie komentarze słyszę dość często. Dla przykładu sytuacja z wczoraj. Na evencie poszłam do toalety, ledwo weszłam to usłyszałam „ojej jaka Ty chuda jesteś”. Spojrzałam i zobaczyłam obłą kobietę z nadwagą, wylewającymi się bokami, 3 podbródkami. Powiedziała to bezczelnie i z nutą wrednej agresji. Odpowiedziałam jej: a Ty nie.  No bo jak inaczej zareagować i co można odpowiedzieć na taki atak? Pewnie za młodszych lat odpysknęłabym „nic Ci do tego gruba macioro”, albo coś równie mało elokwentnego, ale na starość człowiekowi już się nie chce. 

Grubi mogą więcej, mogą obrażać innych bez konsekwencji.

Nie zdarzyło mi się do obcej kobiety powiedzieć: ojej jaka Ty gruba jesteś, przestań żreć. Nie zdarzyło mi się również powiedzieć tak po prostu komuś: wyglądasz jak wieloryb, jesteś tłusta, jesteś gruba …

Natomiast bardzo często słyszę „jak gruby/gruba, to pewnie chory i to nie jest jego wina”.  Jest grupa ludzi chorych, którzy tyją dosłownie z powietrza (tak jest np. przy chorobach tarczycy), ale to jest MAŁY procent z tych wszystkich grubych.

Przykre jest to, że jest społeczne przyzwolenie na wytykanie chudym ludziom, że są chudzi. Jednak równocześnie uważa się za niegrzeczne wytykanie komuś nadwagi. GDZIE TU LOGIKA ?

Czy nie prościej zajmować się swoim tyłkiem, swoim talerzem i swoimi treningami?

komentarzy

You Might Also Like