Uroda

Kolorowe kosmetyki – moje TOP 10

29 stycznia 2017

Zobacz do jakich kolorowych kosmetyków wracam od kilku lat.

Moi znajomi doskonale wiedzą, że makijaż nie jest moją mocną stroną. Już pogodziłam się z faktem, że nie mam talentu, ani do konturowania twarzy, ani do robienia smoky eyes. Mój codzienny makijaż ogranicza się zazwyczaj do kremu BB, albo pudru i jak nie zapomnę to usta pociągnę błyszczykiem. Większe wyjścia czy randki, to już pełne szaleństwo, więc dodatkowo tuszuję rzęsy i nakładam „róż” oraz od jakiegoś czasu rozświetlacz. Zdarza mi się również zrobić kreskę na górnej powiece, ale w skali roku, będzie tego z 15 razy :) 

Na zdjęciu macie wszystkie moje kolorowe kosmetyki :) Brakuje jedynie korektora, ale skończył mi się miesiąc temu i nie miałam jak kupić nowego (w sumie nie wiem jaki kupić).

1. * Puder brązujący Chanel, którego używam zamiast różu już 10 lat.
2. Konturówka MAC – używam jej często na całe usta.
3. * Konturówka Dior – jak wyżej.
4. * Błyszczyki Dior – jestem w nich zakochana od lat.
5. Fluid i puder Lancome – na razie lepszego zestawu nie znalazłam.
6. * Tusz do rzęs Benefit – najlepszy na świecie (They’re real)
7. * Liner Benefit – silikonowa końcówka i konsystencja żelu.
8. Tusz do rzęs Nebu – nowość, w której się zakochałam.
9. * Rozświetlacz The Balm – lepszego nie ma.
10. Krem BB Missha – na razie najlepszy BB jaki znalazłam.

Część kosmetyków jest u mnie w kosmetyczce na stałe (to te z gwiazdkami), a część jest albo stosunkowo nowa, albo jest dobra, ale szukam czegoś lepszego.

Brakuje mi dobrej pomadki, której nie zjem przy pierwszym łyku kawy, albo pocałunku ;) i korektora na cienie pod oczami – przy Małej G. dość łatwo nabawić się wyglądu jak zombie :)

komentarzy

You Might Also Like