Lifestyle

Jestem stara :) hehehe

27 sierpnia 2018

No i było wielkie PYK, więc teraz mi bliżej do 40 niż 30.

Jak miałam 30 lat to sobie zaplanowałam pewne cele, aby mieć życie idealne. Jak wiecie los spłatał mi psikusa, a moje życie potoczyło się zupełnie inaczej. Jest lepsze niż sobie zaplanowałam, chociaż czasami jestem zmęczona (ale kto nie jest?).

Nie wiem czego mogłabym sobie życzyć, bo wszystko mam :) 

Mam najlepszą Rodzinę na świecie. Mogę na nich zawsze liczyć. Dają mi wsparcie, ale i krytykują. Dom Rodzinny to moja strefa komfortu i bezpieczeństwa. Moja Mama jest anielską osobą, a Rodzeństwo mam po prostu najlepsze na świecie (tak, nadal się czasami kłócimy hehehehe).

Mam najcudowniejszych Przyjaciół we wszechświecie. Mam ciężki charakter, dość specyficzny, ale moje Przyjaźnie trwają latami i chociaż część moich Przyjaciół jest ZUPEŁNIE INNA niż ja, czasami się nie rozumiemy, a czasami załamujemy nawzajem nad sobą, to najważniejsze jest to, że to przyjaźnie mocne, prawdziwe oraz szczere.

Mam świetnych Znajomych. Dbają o mnie, a teraz dbają o może życie towarzyskie, bo dość ciężko mi jeszcze wychodzić z domu i szaleć całymi nocami na imprezach. No dobra, na takiej imprezie byłam ostatnio przed ciążą, ALE pastwię się nad nimi, że jak oni będą siedzieć w pieluchach, to ja będę sączyła drinki na Ibizie… jeszcze trochę :)

Mam cudownych ludzi, którzy odwiedzają mojego bloga i piszą do mnie @. Jest mi niezmiernie miło, że mimo mojej zakręconej osobowości, tyle osób potrafi się otworzyć przede mną i podzielić się swoim szczęściem lub troskami. Mam też trolli, hejterów i psychofanów – wiadomo, ale ich też lubię :)

Mam gdzie mieszkać. I chociaż czasami padają pytania czy warto było kupować mieszkanie w centrum Warszawy (bo przecież mogłabym na wsi wybudować dom w tej cenie i to z basenem(!)), to odpowiedź jest prosta WARTO BYŁO, bo to moje miejsce, mój dom. Mam za oknem zielono, pod domem wszystko co mi jest potrzebne, a raczej co jest potrzebne mojej Córce. Od piaskownic, w których wymieniają raz w roku piasek, przez wypasione place zabaw i pełno zajęć dla dzieci, po lekarzy. Balkon jest moją oazą (chociaż jest jeszcze nie zrobiony, bo nie mam na niego pomysłu).

No i NAJWAŻNIEJSZE, mam Córkę, która jest moim największym szczęściem, motywacją i dla niej staram się zmienić na lepszego człowieka (może kiedyś mi się uda, hehehehe).

komentarzy

You Might Also Like