Lifestyle

Instagramowa relacja 2016 – 12 zdjęć

3 stycznia 2017

Mam nadzieję, że 2017 będzie cudowny i z jednej strony będzie szalony, a z drugiej spokojny – tego i Wam życzę!

Rok 2016 był dla mnie zaskakujący. Momentami był bardzo ciężki, ale końcówka wynagrodziła mi wszystkie smutki.

W sumie nie mam czego w życiu zmieniać, bo jest dobrze. Mam wspaniałą Córkę, większe mieszkanie i samochód, a do tego wspaniałych Przyjaciół, Znajomych i Bliskich. Naprawdę nie wiem czego mogłabym sobie życzyć oprócz zdrowia dla siebie i Córki… no dobra państwowy żłobek i przedszkole są na mojej liście życzeń :) Patrząc się wstecz niczego bym nie zmieniła. Nawet pomimo tego, że moje plany życiowe zostały zaburzone, ponieważ na świecie pojawiła się najcudowniejsza niespodzianka – moja Córka.

Idźmy jednak od początku

Początek roku to zawsze WIELKIE plany. Ja miałam w planach jechać latem na wakacje na Islandię, a później standardowo jesienią na Gran Canarię. Miałam zacząć świetny kontrakt, o który starałam się 3 miesiące, a pozwoliłby mi on podróżować po świecie. Chciałam też wreszcie zrobić niespodziankę Kasi i ją odwiedzić. Rok 2016 zapowiadał się cudownie. Spotykałam się z wydawałoby się fajnym chłopakiem, który jak wiecie zafundował mi największą patologię świata (i w sumie z nową dziewczyną fundują mi dalej…).

Pewnego dnia wstałam i stwierdziłam, że z moim ciałem coś jest nie tak. Praktycznie z dnia na dzień zrobiło się galaretowate, więc wzięłam się za siebie i zarzuciłam ostre treningi, żeby dojść do ładu… kilka dni później dowiedziałam się, że jestem w ciąży.

Trafiłam do szpitala z diagnozą ciąży pozamacicznej. Okazało się, że to jednak zwykła ciąża. Biologiczny Grety postanowił, że nie chce dziecka, a ja postanowiłam urodzić (innej opcji nie było). Od tego czasu wiedziałam, że Mała będzie miała tylko mnie.

Wesele mojej młodszej Siostry, na które pojechałam tuż po wyjściu ze szpitala. Moja Mama wtedy jeszcze nie wiedziała, że jestem w ciąży, bo bałam jej się przyznać. Oczywiście moja Mama jak usłyszała, że będzie dzieciaczek, oszalała z radości i przymknęła oko na moją sytuację powtarzając, że bycie samotną matką to nic złego i liczy się tylko żeby dziecko było zdrowe.

Połowa ciąży i praktycznie nie było widać, że jestem w ciąży, a ja wiedziałam, że mała istotka we mnie będzie Córką.

Otaczają mnie cudowne koleżanki. BARDZO dużym wsparciem w ciąży ( i teraz) była dla mnie Suzy, Basia i Aleksandra.

Człowieka można poznać po jego Exach i kontaktach z nimi. Ja mam świetnych Ex Chłopaków, którzy na każdym kroku mnie wspierają i dbają o mnie oraz o Gretę. 

Radość z największej niespodzianki świata rosła z dnia na dzień :) a ja się zastanawiałam, gdzie zamieszkać… w Rzeszowie… czy w Warszawie.

Urodziny w tym roku były wyjątkowe dzięki moim bliskim :)

Pojawiło się moje największe szczęście :) Esencja miłości, radości i trosk.

Kupiłam większe mieszkanie, żeby mój Skarb miał swój pokój i ładną przestrzeń do życia.

Odkryłam, że człowiek może kochać tak mocno, że jest to nie do opisania.

Mam nadzieję, że 2017 będzie spokojniejszym rokiem bez większych perypetii, bo chciałabym odpocząć i w sumie moimi jedynymi życzeniami jest, aby wszyscy moi Bliscy byli zdrowi, mieli szczęście, a Córka zdrowo rosła.

komentarzy

You Might Also Like