Lifestyle

Dzieci czy buty?

12 września 2013

Po przekroczeniu magicznej trzydziestki, zaczęłam się zastanawiać nad kwestią posiadania dziecka. W moim wieku człowiek staje się z jednej strony leniwy, a z drugiej wymagający. Leniwy, bo ciężko jest zmienić swoje ulubione oraz codzienne nawyki. Wymagający, ponieważ już nie połasi się na byle co. Wkroczyłam teraz w wiek, w którym człowiek ma tak zwany „ostatni dzwonek”, aby zastanowić się czy zrezygnować z wygodnego życia na rzecz potomka. Zrezygnować? Czy żyć sobie nadal beztrosko. Moja Mama, gdy miała tyle lat co ja mam aktualnie, miała już czworo dzieci, ale to podobno inne pokolenie (czyżby wtedy był większy dobrobyt?). Ja ledwo mam wizje na swoje życie i ledwo siebie ogarniam, więc gdzie w tym chaosie i wygodnictwie miejsce na dziecko? Nie wiem, naprawdę nie wiem. Zegar tyka, a ja nie mam wizji. Za kilka lat będzie już za późno i co wtedy? Będzie mi smutno, czy odczuję ulgę, bo już nie będę musiała podejmować decyzji? Lepiej zdać się na los czy planować? A może po prostu odpuścić sobie kwestie potomka i zająć się tylko sobą? Czym jest instynkt macierzyński? Kobieta budzi się rano i czuje silną potrzebę posiadania dziecka, czy może po prostu budzi się rano i myśli „już czas, później będę zbyt stara”. Czy rzucone w luźnej rozmowie ze znajomymi „nie mam dzieci, ale kolekcjonuje buty” brzmi egoistycznie, czy świadczy o pasji i świadomości własnych potrzeb. Zamiast rodzinnego vana nabyłam małe kabrio, w którym praktycznie mieszczę się tylko ja. Czy kolekcjonowanie ubrań i butów oraz jednoosobowy samochód zdradzają mój podświadomy wybór, o którym jeszcze głośno nie zdecydowałam? Skąd się biorą dzieci? Z przypadku, czy planowania?

komentarzy

You Might Also Like

3 komentarze

  • amb-ona 13 września 2013 at 06:41

    Uważam że róznie z tym bywa, wiele kobiet czuje społeczną presję na posiadanie dzieci i się jej poddaje bo mimo że świat sie zmienił i jest aktualnie wiele alternatywnych opcji wyboru drogi życiowej wciąż gdzieś tam społecznie brak dzieci ( a tym bardziej w pewnym wieku) jest dla wielu czymś dziwnym. A fascynacje butami, zwierzątkami( wstawic dowolnie) z czasem postrzegane sa jako dziwactwa zdziwaczałej niespełnionej pani.

  • Kreska 13 września 2013 at 18:20

    Nie chciałam mieć dzieci, bo nie miałam czasu, ale bałam się, ze kiedyś bedzie za późno. Zdecydowałam sie na los. Akurat kiedy zaszłam w ciążę nie miałam kasy, a krótko potem rozstałam sie z partnerem. Ciąża dodała mi niesamowtej siły. W tej chwili finansowo stoję lepiej, niż kiedykolwiek, przekwalifikowałam sie, rozwinełam swój biznes, jestem spełniona jako kobieta i jako człowiek. I mam najwspanialsze dziecko na swiecie. Tylko mieszkanie musiałam zmienic na większe :)

  • Ola 13 września 2013 at 21:12

    Nie było wiekszego dobrobytu, ale tez i nie było takiego rozwarstwienia społecznego. Wiec nie było AZ takiego porownywania co mają inne dzieci ( bo nie ukrywajmy bogatsze dzieci były, ale az takich dysproporcji nie panmietam). No i nie ukrywajmy, było wieksze prawdopodobienstwo, ze na 1 etacie dociagnie sie do emerytury, jaka by nie była. teraz ta szansa jest duzo mniejsza.
    No i na koniec, my pokolenie 30 latkow mamy duzo wiecej mozliwosci rozrywek, podrozowania i innych zabaw niz nasi rodzice, korzystamy z tego i widmo dzieci sie oddala.

  • Leave a Reply