Lifestyle

Chyba kupiłam podróbkę Prady

6 grudnia 2013

 

Piszę ten post pełna złości, rozczarowania i wstrętu do polskiej marki Liw Lewant  http://www.liwlewant.pl 

Od dziecka nosze okulary i co jakiś czas wymieniam oprawki – jak każdy. Nie przykładałam dotychczas większej uwagi do ich wyglądu, ponieważ ważne było da mnie, aby dobrze widzieć, a nie wyglądać. Szkła dobieram zawsze długo i mozolnie (mam dziwną wadę), natomiast oprawki wybierałam szybko, a często dostaje od firm/sklepów, które obsługuje. Tym razem jednak pojechałam specjalnie po Ray-Bany. W salonie zobaczyłam ciekawe oprawki, więc postanowiłam, że wezmę i je. Tym bardziej cieszył mnie zakup, że upolowałam polską markę – a jak Wam wiadomo, uwielbiam kupować PL produkty. Moja radość z nowego nabytku nie trwała jednak zbyt długo. Wrzuciłam zdjęcie na FB (KLIK – zobaczycie zdjęcie) i dowiedziałam się, że mam… okulary Prady. Chwila dezorientacji, ale kolejny wpis i link do okularów Prady otrzeźwił mnie. Firma Liw Lewant tak mocno zainspirowała się modelem Prady, że dopiero przy bliskich i dokładnych oględzinach widać drobne różnice. Chyba nie musze tłumaczyć, że jestem bardzo zła i czuje się oszukana. Już nawet nie chodzi o to, że za 300 pln więcej miałabym oryginalne Prady (dla mnie to żadna różnica), chodzi o to, że kupiłam oprawki z myślą o wspieraniu PL firmy, a okazuje się, że kupiłam produkt, który już można zakwalifikować jako FAKE :( Bo skoro od kilku osób słyszą „Prada”, to chyba podobieństwo jest już zbyt wyraźne jak na „przypadkowe podobieństwo”! Tu macie zdjęcie okularów Prady 

Zatem ja się pytam GDZIE SĄ GRANICE INSPIRACJI i dlaczego niewinni klienci (mam na myśli oczywiście siebie) muszą się później wstydzić.

Okulary nabyłam u OptykOchota – nie polecam, ze względu na obsługę (nie dostałam paragonu, więc podróż mnie czeka) oraz kiepską lekarkę, która kiepsko dobiera szkła. W poniedziałek idę sprawdzić do innego optyka czy da się dobrać lepiej – teraz widzę średnio. Mówiłam to już podczas badań, ale kobieta (dr H.Goryszewska-Macioch) powiedziała mi, że lepiej nie dobierze i jak chce mogę zostać przy starych (w których już źle widziałam). Zatem widzę dobrze blisko, ale już numeru autobusu raczej bym nie przeczytała ;/

 

Napisałam @ do firmy, ale jeszcze mi nic nie odpisali. 

Waszym zdaniem to przypadkowe podobieństwo, czy może specjalna zagrywka… spójrzcie na inne modele oprawek.

komentarzy

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply