Kuchnia Lifestyle

Bazar w centrum warszawy

22 czerwca 2015

Świeże warzywa i owoce, produkty z całego świata, a do tego mleko od krowy w butelkach po pepsi.

Hala Mirowska oraz Hala Gwardii, to dwa bliźniacze budynki, które postawiono na miejscu Hall Targowych, które w czasie II wojny światowej zostały spalone. Mieszczą się w samym centrum Warszawy przy pl. Mirowskim 1 i chyba nie ma warszawiaka, który chociaż raz nie robił tam zakupów.

Aktualnie w Warszawie modne są bazarki i bio-bazarki, ale mnie osobiście odstraszają od nich ceny, które są na zasadzie „oskubmy mieszczuchów”. Hala Mirowska i otaczający ją targ mają swój klimat od lat, a ceny są optymalne (taniej niż w warzywniaku na Mokotowie i Żoliborzu), więc warto nawet raz w tygodniu przejechać się tam po warzywa, owoce, a nawet mięso i ryby. Znajdziecie tam orzechy, nasiona, suszone owoce i przyprawy z całego świata, które można nabywać na gramy i kilogramy. Ja jednak chodzę tam po sezonowe owoce i warzywa, które są tanie i piękne. Chleb gryczany (śladowe ilości glutenu) za który płacę 4 zł, a nie 12 zł jak w eko sklepie obok.

To miejsce ma swój niepowtarzalny klimat i jeśli macie czas, to warto czasami tam zaglądać po zdrowe, ciekawe i świeże produkty w rozsądnych cenach.

Zaglądacie na takie targi?

Tak na marginesie czytaliście, że mało ogarnięta umysłowo osoba stwierdziła, że Targ Śniadaniowy (prawie pod moimi oknami) CYTUJĘ „Nie licują z sąsiedztwem Cytadeli” http://natemat.pl/146199,targi-sniadaniowe-na-zoliborzu-zagrozone-radna-pis-nie-licuja-z-sasiedztwem-cytadeli   Nie wiem czy śmiać się, czy iść wbić tam na środku wielki pień i zacząć dłubać krzyż, bo zamiast tętniącego życiem targu raz w tygodniu, powinien tam stać las krzyży i pomników ;/

komentarzy

You Might Also Like