wyjeżdżając w czwartek o 2 w nocy porzuciłam Rzeszów na weekend ;]
1 postój Warszawa … cel Mazury ;]
porzuciłam też ładną pogodę ;]
jest ciepło, słońce czasami przebija się przez chmury, ale wieczorami pada
niebo jest kapryśne ;]
Chciałam spróbować TYPOWO warmińsko-mazurskich potraw
niestety nie wiem jakie to
to, że ryby to oczywiste ;] może jutro uda nam się coś regionalnego namierzyć ;]
poniżej rażnij z ziemniaczkami owiniętymi boczkiem … rewelacja niestety to nie kuchnia warmińska, ani nawet mazurska … kuchnia grecka ;]
