- aż się musiałam wyżalić..
teraz mam luz do poniedziałku i… od poniedziałku znowu 100spraw na JUŻ
pada … czyli kaloszowe dni ;]
ostatnio zamówiłam włoską kawę oraz herbatę …. i ku mojemu WIELKIEMU zaskoczeniu dostałam miły gratis w postaci kilku saszetek gorącej czekolady ;]
… IDEALNY rozpieszczacz na dzisiejszy dzień ;]

p.s.
ponieważ zaczęłam chodzić w płaskich butach nabyłam kolejne 60par skarpetek ![]()
wymyśliłam, że idealnym rozwiązaniem jest robienie prania raz na miesiąc
Zatem trzeba mieć mnóstwo rzeczy, kilka koszy na brudne ciuchy i jeden weekend na ogarnięcie prania i prasowanie ;]
A ja w poniedziałek wracam do pracy po 2 tygodniach urlopu
aż boję sie myśleć ile spraw “na już” na mnie czeka..
Co do prasowania, jak dobrze powiesisz po praniu żeby wyschło nie trzeba prasować :]
ja jednak sobie nie odpocznę :/
ale za tydzień już na 100% ;]
Avi
wiem ja na wieszakach suszę HAHAHA i od razu do szafy ;]
ale pościel, koszule trzeba przeprasować